Home Opowiadania DTC i Rio Ebro

Złów i wypuść


Newsflash

Pragnienie szuka sposobu, niechęć szuka wymówki.

Produkty w sklepie

DTC i Rio Ebro PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Marek Malman   
czwartek, 29 lipca 2010 10:26
Spis treści
DTC i Rio Ebro
DTC i rio Ebro cz. 2
Wszystkie strony

Decyzja o wyjeździe na Rio Ebro była bardzo spontaniczna. Pomysł wydawał się niemożliwy do zrealizowania gdyż w okolicach Caspe domki trzeba rezerwować z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Jednak los był po naszej stronie i udało nam się zakwaterować na tydzień w domku u pewnego Anglika.


Wyjechaliśmy w sobotni poranek, trasa obejmowała Niemcy oraz Francję. Koszt takiego przejazdu autostradami to 96€ w jedną stronę, warto mieć przy sobie 50€ monet, gdyż bramki są bardzo źle oznaczone, natomiast w nocy działa średnio jedna bramka z obsługą . W przypadku dużego natężenia ruchu nie będziemy mieli szansy na zmianę bramki co zirytuje pozostałych kierowców... Na miejsce dotarliśmy w niedzielę rano, byliśmy zaskoczeni tym, że przywitano nas tak serdecznie. Właściciel udzielił nam kilku cennych rad, za co byliśmy mu bardzo wdzięczni.
Niefortunnie trafiliśmy na okres w którym poziom wody w Caspe był mniejszy od najwyższego aż o 15m. Oprócz tego pogoda była zdecydowanie gorsza niż się wszyscy spodziewaliśmy - wiał silny wiatr i nic nie zapowiadało szybkiej zmiany...
W niedzielę postanowiliśmy wybrać się na jedno ze stanowisk, Rafałowi się poszczęściło ale niestety na krótko, ponieważ miał jednego karpia, który niestety wpłynął w skały i się spiął.

 




 


 

W dniu następnym nasza sytuacja nie uległa zmianie. Zdecydowaliśmy się na wybranie innego stanowisko, na którym zdecydowaliśmy się pozostać do końca wyprawy.
Większą część dnia spędziliśmy na sondowaniu dna oraz nęceniu.
Poniedziałkowe brania były również nie satysfakcjonujące - jeden spięty karp na mój zestaw to wynik, który nie napawał optymizmem. Wieczorem z niezbyt dobrymi humorami udaliśmy się do domku. Noc była zimna, i bardzo wietrzna.
We wtorek utworzyliśmy z czeską ekipą "International Team". Wiatr powoli się uspokajał, co zwiastowało coraz lepsze wyniki. Atmosfera była fantastyczna, a towarzystwo wyśmienite, niezwykle radośni Czesi oraz ogromny zasób wiedzy na temat rzeki Pavla Straka, który dodał wiary całej ekipie. Łowisko donęciliśmy wspólnie z Czechami, grubym pelletem firmy „Spektrum”, kukurydzą oraz dodatkowo pelletem polecanym przez miejscowych.

 Wieczorem wszyscy zebraliśmy w domku, nawiązaliśmy nowych przyponów, dostosowanych do odcinka rzeki- dodam, że uciąg wody był dużo mniejszy niż przypuszczaliśmy, na dnie było trochę mułu, a głębokość wynosiła od pięciu do dziewięciu metrów.
Zestawy karpiowe kładliśmy na płytszej wodzie, natomiast sumowe trochę głębiej - ukłony dla Pavła, który perfekcyjnie namierzył "siedliska" sumów :)
W środę szczęście dopisało Rafałowi ponieważ złowił karpia. Była to przepiękna, 18 kilogramowa torpeda, która mierzyła zdecydowanie ponad 1m.
Zrobiliśmy piękne zdjęcia i wypuściliśmy karpia.
Chwilę później miałem dwa brania, obydwa karpie udało mi się wyholować, mierzyły około 75-80cm. Natomiast ich waga oscylowała w granicach 8-9 kg.

 

 

 

 

 

 

 


To nie koniec emocji!
Pierwsze branie sumowe miał Michał z Czech, po zaciętym i emocjonującym holu naszym oczom ukazał się piękny, gruby i długi sum! 216cm! Całą akcję udało nam się nakręcić na wideo! Bez wątpienia będzie ona umilać zimowe wieczory :]
Kilka chwil po tym braniu, sumową wędkę Zbyszka... sum prawie wyrwał ze stojaka!
Niesamowita siła ryby i kilka potężnych odjazdów! Piękne cielsko z gigantycznym brzuchem, na miarce 220cm oraz 70 kilogramów!
Piękne sceny do kolejnej - trzeciej już odsłony serii filmów DTC - Karpie przy drinkach.

 

 

 





 
Twoja wyszukiwarka


wspieram_biznes

Twój koszyk

VirtueMart
Twój koszyk jest pusty.

Copyright © 2010 Wędkarstwo - doznania dla wybranych. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Joomla! jest wolnym oprogramowaniem dostępnym na licencji GNU GPL.
Designed by Templatka.pl