Facebook G YT Twitter

UWAGA!

Strona nie przechowuje żadnych danych osobowych, poza imieniem i nazwiskiem autorów i bohaterów artykułów.

Administrator

Marek Malman 

Ocena użytkowników: 1 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 


Wyświetl większą mapę



 

W połowie drogi między Konstancinem, a Górą Kalwarią jest bardzo piękny i ciekawy wędkarsko odcinek Królowej Rzek – Wisły. Rzeka toczy tutaj swoje wody szeroko rozlana, ze zmienną prędkością nurtu i głębokością. Spotkamy tu wielometrowe doły, szerokie i płytkie blaty, przykosy, opaski, stare i rozmyte główki, a na środku Królowej piaszczyste wyspy. Każdy znajdzie tu kawałek brzegu, na którym będzie mógł oddać się swojej ulubionej wędkarskiej metodzie. Największy wybór będą mieli zwolennicy gruntówki, pickera i feedera, ale spinningiści oraz spławikowcy także nie będą zawiedzeni.

Miłośnicy ptaków mogą spotkać tu ich wiele gatunków, częstymi gośćmi na łowisku będą zaskrońce, bobry i drobne gryzonie. Można natknąć się na sarny, lisy i zające...

Woda bogata jest w wiele gatunków ryb. Wszędobylskie leszcze i krąpie, płocie, szczupaki,okonie, sandacze, hałaśliwe bolenie, furkoczące brzany i dostojne sumy mają tu swoje ulubione rewiry. Miłośnicy uklei też będą zadowoleni. Rzadko, ale trafiają się i karpie.

Przynęty używane przez wędkarzy są typowe : białe i czerwone robaczki, rosówki, pęczak, kukurydza, groch, różne ciasta, żywiec. Spinningiści preferują białe i perłowe rippery.

Tutaj złowiłem przed laty swojego rekordowego sandacza ( 88,5 cm ). Niestety, była to jedyna rekordowa rybka, która złakomiła się na podaną przeze mnie przynętę. Innych było wiele, lecz najczęściej drobiazg lub „ średniówka”.

Widziałem jednak wiele naprawdę dużych ryb złowionych przez innych wędkarzy.

Łatwy dojazd nad samą rzekę i piękno przyrody zachęcają do częstych odwiedzin tej „miejscówki”. Zniechęcają natomiast chmary komarów, brudna woda, wszędobylskie śmieci, głośne zachowania imprezujących „wędkarzy” i zjeżdżających na nadrzecznego grilla grup podpitej młodzieży. Ale to tylko w weekendy, w środku tygodnia dokuczą jedynie spasione komarzyska.

Jak dojechać? Po prostu musimy skręcić w Kawęczynie w stronę rzeki i dojedziemy nad sam brzeg. Później trzeba tylko podjąć decyzję – pod prąd czy z nim....

Do zobaczenia nad tym pięknym odcinkiem rzeki. A jak pięknym, zobaczcie na dołączonych zdjęciach.

  

Zbigniew Adamczyk

aWislaobw3

bWislaobw3

cWislaobw3

You have no rights to post comments

Najnowsze Posty na forum

Nie jesteś zalogowany.

Logowanie

ecyprinus2

Wsparcie

Jeśli uważasz, że to co robi autor jest przydatne, możesz go dobrowolnie wesprzeć.

PayPal.Me/MarekMalman

Kto jest On Line

Odwiedza nas 129 gości oraz 0 użytkowników.

Legendy polskie

Legendy polskie

Wiedźmin

Wiedźmin

Grodziska Pirissani

Wczesnośredniowieczne grodziska plemienia Pirrissani

Baśnie Andersena

Baśnie Andersena

Baśnie Grimm

Baśnie grimm

Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/marfish/domains/marfish.pl/public_html/modules/mod_cookiesaccept/mod_cookiesaccept.php on line 24

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem