Facebook G YT Twitter

Ocena użytkowników: 4 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywna
 

 Lin ( Tinca tinca L)

 Rodzina karpiowate      

Budowa: ciało wydłużone, lekko spłaszczone bocznie, krępe, pokryte bardzo drobnymi łuskami i tu ciekawostka łuski zagłębione są w ciele ryby w ¾ swej długości i pokryte łuskami poprzedniego szeregu. Pyszczek jest mały ustawiony pod kątem ku górze, w kąciku paszczy jeden wąsik. Barwa najczęściej oliwkowo-zielona, choć uzależniona jest od środowiska, w jakim żyje.  

  



lin ( tinka tinka)Zdarzają się osobniki o białej skórze (albinosy), w wodach kwaśnych najczęściej brunatno- zielone lub nawet czarno- zielone, w wodach o odczynie zasadowym (alkaicznym) zabarwienie jasne nawet do żółtego. Przyznam szczerze, że spotkałem w swoim życiu wiele linów i zawsze na poszczególnych zbiornikach ryby zaskakiwały mnie inną barwą i odcieniem. Płetwy piersiowe i brzuszne dość pokaźnych rozmiarów i jest też to oznaka siły i płci tych dla mnie bardzo interesujących ryb - tak, więc samce mają zdecydowanie większe płetwy od samic, płetwy są zaokrąglone, a płetwa ogonowa bez głębokiego wcięcia. Lin dorasta prawdopodobnie do 65-70 cm, a ich waga może osiągać 7 kg, najczęściej jednak spotykam osobniki o długości 35-45 cm i masie 1- 2,5 kg.  Występuje w prawie każdym rodzaju wody od najzwyklejszych sadzawek po wielkie rzeki. Wszędzie tam gdzie można znaleźć miejsca bez uciągu lub wody stojące, z dnem pokrytym mułem można zastać lina. Głębokość występowania, a zarazem łowisk linów, to woda o głębokości od 0,5 do 3 m.

Warto na początek zająć się obserwacją wody, w której mamy zamiar zapolować na oliwkowego wąsacza, czytanie wody i obserwacja tych ciekawskich i płochliwych ryb może zaowocować dużym okazem. Na początek warto przyjrzeć się charakterystycznym bąbelkom na tafli wody i tu pierwsza rada krąpie żerując wzbudzają bąble, ale o stałym skupieniu, lin natomiast tworzy linie bąbelków, ponieważ żeruje w linii prostej, ryjąc dno w poszukiwaniu smakołyków, jakimi są dla niego larwy ochotki i jętki. Ważne są dla niego także wszelkie pluskwiaki wodne, które pochłania w dużych ilościach, nie gardzi też mięczakami o miękkich skorupkach, nie wzgardzi zagrzebkami czy też zawijkami. Tak, więc jest to ryba niezbyt wybredna, jeśli chodzi o przynęty, ważne jest natomiast odpowiednie nęcenie przed połowami, oraz przygotowanie łowiska, ale o tym później.

Teraz kilka słów o sprzęcie: Potrzebne jest mocne, ale dość elastyczne wędzisko zarówno bat jak i wędka z gęsto rozmieszczonymi przelotkami, osobiście stosuję bat węglowy Mistral Pole 6m lub trzy składowy feeder York Santiago z wymienną szczytówką uzbrojony w spławik, do tego kołowrotek o stałej szpuli i minimum 50 m żyłki na szpuli o grubości 0,18 do 0,22mm, ta ryba to bardzo waleczny przeciwnik, więc i sprzęt musi być sprawdzony. Tak więc nie możemy podchodzić do lina w sposób sportowy i próbować łowić go za pomocą delikatnego sprzętu. Nie można jednak iść na kompromisy, powiem szczerze, że: jest najdzielniejszą z ryb spokojnego żeru, jaki występuje w naszych wodach. Następnym według mojej klasyfikacji jest karaś złocisty, ale to w innym poradniku;).

 

Kołowrotek też musi być precyzyjny i dobrej jakości, ja używam Cupido Careta 2508 .

 Spławik w granicach 1,5-2g precyzyjnie wyważony. Kształt zależny od łowiska i panujących warunków atmosferycznych. Nadają się wszystkie spławiki na wody stojące. Dlaczego spławik, a nie feeder? Wynika, to z wrodzonej ostrożności lina i jego charakterystycznego podejścia do przynęty tzw. smakowania. Jeśli więc lin wyczuje na przynęcie opór szczytówki z pewnością wypluje nawet najsmakowitszy kąsek. Żyłka główna, więc powinna mieć grubość 0,18-0,22mm, też nie należy popadać w przesadę by grubą żyłką nie przestraszyć naszego „pluszaka”. Przypon dobrej klasy 0,12- 0,16mm powinien być bardzo dokładnie zawiązany na haczyku - jeśli nie to lin pokaże nam nasze braki przy wiązaniu haków. Z pewnością przy którymś z kolei odjazdów urwie nam przypon na węźle. Ten wojownik jest bardzo wymagający, jeśli chodzi precyzję, ciszę i zachowanie na łowisku.

Teraz kilka słów o haczykach: Stosuję najczęściej haczyki tzw. „kukurydziane” o kształcie Limerick lub Crystal w wielkościach od 18 do 6, np. Mustad Long POINT 10087NPG Bream Power dla kukurydzy, dla rosówek Point 10750NPBLN Eyed Baitholder .

 Teraz trzeba wyszukać wolną naturalną przestrzeń wśród roślin, warto wcześniej wygruntować łowisko np. podczas wcześniejszego nęcenia kilka Owner 50340 CHINTA , 50344,50345 CHINU i 50010. Milo seria AS

 

 

 

 

Tyle, jeśli chodzi o haki, na końcu przyponu zawsze stosuję krętlik z powodu sposobu, w jaki walczą liny. Żyłka wówczas się nie plącze i nie skręca i tu także należy pamiętać o precyzyjnym węźle na żyłce i przyponie. Należy pamiętać, że łowisko, w którym występuje lin, to również środowisko innego litoralnego siłacza karasia, a obaj należą do wymagających odporności naszego sprzętu i występują na przemian. Czasem bywa tak, że kończą się brania lina, a natychmiast w łowisku pojawiają się karasie i odwrotnie tak, więc niech dla was nie będzie zdziwieniem przyłów tych drugich.

Teraz czas na porę i wybór łowiska. Połowy linów proponuję zacząć od miesiąca czerwca to informacja dla tych, którzy chcą nauczyć się skutecznie je łowić. Jest to czas rozpoczęcia tarła tych ryb, co nie musi oznaczać, że mamy je zabrać do domu. Opasłą samicę należy bezzwłocznie ostrożnie wypuścić do wody, Lin, jako ryba litofilna, czyli taka, która składa ikrę na roślinach często nawet kilka centymetrów pod powierzchnią wody trzyma się zawsze w pobliżu Grążeli wodnych i Grzybieni. Warto zwrócić uwagę na to czy wśród tych roślin znajduje się Osoka Aloesowata bo tę upodobały sobie najbardziej.

 

Jeśli ktoś posiada echosondę to na pewno warto sprawdzić rodzaj dna. Niektórzy „specjaliści” od linów doradzają oczyszczenie dna z roślinności litoralnej i wsypanie żółtego piachu na dno. Z pewnością jest to dobry sposób, ale ja go nie popieram, ponieważ jest on dla mnie ingerencją w naturalny biotop ryby. Teraz czas na nęcenie, należy to robić na kilka dni przed planowanym połowem ważne by o stałej porze, lin przyzwyczaja się do stałych pór żywienia. Doskonałymi składnikami nęcenia będą kukurydza, słodki zielony groszek, drobna fasola i wszelkie nasiona roślin strączkowych,.

Kiedyś wyczytałem w artykule p. Pawła Oglęckiego, że gotowana marchewka jest ich przysmakiem i tak jest faktycznie warto ją dodać do karmy, którą wrzucimy do łowiska. Lin preferuje smaki słodkie, ale trzeba mieć umiar, same składniki roślinne zapewniają dość dużo słodyczy. Ja dosładzam zanętę dodatkową łyżką miodu lub brązowego cukru trzcinowego. Warto pamiętać o tym by w dniu połowów zanęcić łowisko zanętą. Może być to gotowa mieszanka karasiowo- linowa ze sklepu, i tu też trzeba pamiętać by nie była zbyt intensywna w zapachu. Dobrze jest skorzystać z zanęty dobrej i renomowanej firmy, uzupełnić to należy pinką, kasterem, lub dżokersem, dociążyć dodatkowo glinką lub żwirem (czytałem też kiedyś o zastosowaniu mułu z łowiska pod warunkiem jego wysuszenia, osobiście nie próbowałem tego sposobu, ale wydaje się mieć sens) i pozostawić część na donęcanie łowiska. Po każdym holu ryby, by utrzymać liny w łowisku, donęcanie należy prowadzić w sposób delikatny, ale też nie popadać w skrajności. Lin na pewno wróci na żerowisko o ile przynęta przypadnie mu do gustu. Żerowanie lina pod liśćmi grążeli i grzybieni objawia się charakterystycznym cmokaniem. W ten sposób zawsze wykrywam miśki w łowisku, żadna inna ryba nie robi tego w tak charakterystyczny sposób.

Zaczynam połowy jeszcze przed świtem, po pierwsze wrzucam kilka kul zanęty we wcześniej nęcone miejsce, i teraz mam czas na przygotowanie wędek, najczęściej zabieram dwie identycznie uzbrojone. Zestaw przegruntowany o 10-20 cm, tak śrucina sygnalizacyjna powinna leżeć na dnie, a od niej krętlik i przypon z hakiem.

Na hak zakładam najczęściej kukurydzę słodką z puszki naszego krajowego producenta. Z wieczora otwieram puszkę i wyjmuję z niej kilka łyżek stołowych kukurydzy wybieram ładne i kształtne nasiona i oczywiście zwracam uwagę na to czy są odpowiednio twarde by nadawały się do założenia na haczyk. Po pierwsze tuż przed świtem nigdy nie mam problemu ze znalezieniem odpowiedniego ziarnka, a po drugie nie robię na łowisku zbędnego hałasu mając na uwadze przeciwnika, z jakim przyjdzie mi się zmierzyć. Po wybraniu odpowiedniej ilości wsypuję je do pudełka na przynętę, następnie ¾ szklanki letniej wody mieszam z jedna łyżką miodu, ale miodu lipowego (sprawdziłem ma najlepsze wzięcie wśród linów ). Zalewam tym moje ziarenka i zostawiam na noc w pokojowej temperaturze (taki prosty dip). Tak wiec na haku wieszam jedno czasem dwa ziarna kukurydzy i blokuję je jednym białym robakiem lub małym robakiem czerwonym.

Zarzucamy zestaw w nęcone miejsce i czekamy na efekty w krótkim czasie do zanęty napłynie zazwyczaj kilka małych osobników by sprawdzić cóż im podaliśmy. W tym czasie większe osobniki stoją na uboczu i czekają na swoją kolej, już po kilku minutach zazwyczaj mam pierwsze branie charakteryzujące się tzw. smakowaniem, a następnie gwałtownym odjazdem spławika. Jest to ten moment, w którym należy zaciąć zestaw, trzeba bacznie kontrolować nasz spławik by nie przeoczyć brania. Zdarza się czasem tak, że lin czując opór spławika wypluje przynętę. Dlatego zacinać zestaw należy w pierwszej fazie przytopienia i odjazdu ryby. Jeszcze jedna rada jak lin pójdzie w zaczepy roślinne, to zluzujcie na chwilę żyłkę, wiem, że to wbrew wędkarskim przyzwyczajeniom, ale zobaczycie - lin sam z tych zaczepów po chwili wypłynie i będzie można kontynuować dalszą walkę.

 

W artykule wykorzystałem zdjęcia ogólnie dostępne w internecie oraz własne.

Życzę Wam wielkich i walecznych linów, które przyniosą wam satysfakcję z Waszego hobby.

I to by było tyle instrukcji połowu. Po raz pierwszy przyszło mi się zmierzyć z poradnikiem połowów, więc to mój debiut.

Komentarze   

+1 #1 Andrzej67 2015-06-09 12:05
Panie Marku, ciekawy poradnik na temat łowienia lina, dobrze opisany, w pełni zgadzam się z Pana metodami. Pozdrawiam gorąco
Andrzje

You have no rights to post comments

Nie jesteś zalogowany.

Terminy Live

Kanał Marfish.pl - wędkarstwo i przygoda

After Marfish - 21.01. 2018 r.

Hangout - 22.01.2018 r.

Live z nad wody - --------.2018 r.  

Kanał Studio Marfish

Nocny Marek 20.01.2018 r. Niepewny

Zazwyczaj godzina 20:00

Terminy mogą się zmienić.

Wsparcie

Jeśli uważasz, że to co robi autor jest przydatne, możesz go dobrowolnie wesprzeć.

PayPal.Me/MarekMalman

Logowanie

York

  LOGO YORK PRZESTRZENNE

Kto jest On Line

Odwiedza nas 293 gości oraz 3 użytkowników.

  • alexchromo
  • SanfordDIVE
  • TukashBon

Legendy polskie

Legendy polskie

Wiedźmin

Wiedźmin

Grodziska Pirissani

Wczesnośredniowieczne grodziska plemienia Pirrissani

Baśnie Andersena

Baśnie Andersena

Baśnie Grimm

Baśnie grimm

Wędkarstwo Youtube

Moduł

Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/marfish/domains/marfish.pl/public_html/modules/mod_cookiesaccept/mod_cookiesaccept.php on line 24

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem