Facebook G YT Twitter

UWAGA!

Strona nie przechowuje żadnych danych osobowych, poza imieniem i nazwiskiem autorów i bohaterów artykułów.

Administrator

Marek Malman 

Ocena użytkowników: 3 / 5

Gwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka aktywnaGwiazdka nieaktywnaGwiazdka nieaktywna
 

            Zimowe pstrągi to nie ryby dla każdego, nie dość że okresy żerowania mają bardzo krótkie, to warunki atmosferyczne zachęcają bardziej do siedzenia w ciepłym domku niż nad lodowatą rzeką. Jednak są zapaleńcy, którym wielkie zaspy śniegu, zamarzająca szczytówka, drętwiejące palce czy brak brań w niczym nie przeszkadzają i już od pierwszych dni sezonu meldują się nad rzeką. Wygląda ona pięknie, dostojnie płynie między zaspami śniegu, toczy krystalicznie czystą i lodowatą wodę. Dla takich chwil żyję, cisza nad wodą, totalne wtopienie się w otaczającą przyrodę i oczywiście marzenia o pięknym zimowym kropku na końcu naszego spinningowego lub muchowego zestawu.

 

 



 

 

 

alt

 

alt

 

alt

 

           Ten sezon zimowy uważam za najlepszy jaki mnie do tej pory spotkał. Złowiłem kilka ryb +/- 50 centymetrowych i pobiłem swoją życiówkę pstrągiem równo 60 centymetrowym - piękną, dorodną samiczką. Łowiłem w małych rzeczkach krainy pstrąga i lipienia.

           "Jak łowić kropki w zimie " ?. Nie uważam się za eksperta, ale pewne wnioski już wyciągnąłem. Najlepszymi miejscami w rzece były wolne rynny z około metrową wodą, z różnego rodzaju zwałkami, zwalonymi drzewami, krzakami w wodzie czy podmyte burty, zakręty z tzw. cofkami. Pstrągi nie wróciły jeszcze w dogodne dla siebie miejsca po tarle, na razie ukrywają się w najbliższych kryjówkach, gdzie mogą zebrać trochę siły, najeść się do syta i przede wszystkim czuć się bezpiecznie. W styczniu przynętą numer jeden były ciężkie wahadłówki o drobnej migotliwej pracy. Najczęściej rzucałem przynętę pod drugi brzeg i bardzo powolutku wachlarzem prowadziłem do siebie, zdawało egzamin również prowadzenie przynęt z prądem lekko nad dnem. Pamiętajmy że styczniowy pstrąg nie jest jeszcze tak silną rybą jak w kwietniu i nie będzie kilka metrów gonił za naszą przynętą czy podnosił się wysoko z dna. Kropki to strasznie agresywne ryby, często wali w przynętę nie chcą jej zjeść, z zamkniętym pyskiem, jednak nie w zimie. Wszystkie styczniowe pstrągi miały przynęty w pysku, co świadczy że szukały pożywienia, więc to podpowiada nam do stosowania wabików jak najbardziej przypominających naturalny pokarm łososiowatych. Branie kropa w styczniu to nie jest silne uderzenie, bardziej przypomina zaczep, jest to wolne zatrzymanie przynęty, każdy taki przypadek musi zakończyć się zacięciem. Holujemy pewnie nie bawimy się, jak zaznaczyłem pstrągi są jeszcze zmęczone, dlatego zachęcam do jak najszybszego wypuszczania naszych "kumpli".

 

alt

 

 

alt

 

             Luty to miesiąc bardzo podobny do stycznia, łowiłem tak samo próbowałem tylko stosować większą gammę przynęt, co niekoniecznie okazywało się dobrym rozwiązaniem. Na sześć godzin spaceru nad wodą, odnotowywałem jedno branie, nie raz schodziłem z zerowym wynikiem. Pocieszającym faktem jest to, że w tych miesiącach nie złapałem kropka mniejszego niż 45 cm. Pod koniec lutego odstawiłem wahadłówki na rzecz woblerów o migotliwej pracy przypominających cierniki lub małe pstrążki. Spuszczałem pływające modele w wolne rynny i prowadziłem bardzo wolnym tempem, więc styl łowienia podobny do styczniowego. Tak złapałem swojego pierwszego 60-siątaka. Wziął w pięknej rynnience, zaczynającej się rosnącym krzaczkiem w wodzie. Walka z tym kabanem to nie było zwykłe holowanie ryby to była prawdziwa wojna, musiałem gonić za nią środkiem rzeki, bez woderów czy spodniobutów. Czułem się wspaniale i z wielkim uśmiechem na twarzy zwróciłem rybce wolność.

             Szczerze zachęcam do łowienia zimowych kropków, jest to wspaniały pomysł na spędzenie czasu na łonie natury, a hol dużego kropka przysparza nas o wielkie ilość adrenaliny. Kilka godzin nad samotną rzeką budzi we mnie prawdziwego "człowieka lasu" co świetnie ładuje mnie energią na kolejne kilka dni w naszych betonowych miastach. Pamiętajmy szanujmy rzekę, a przede wszystkim naszych kumpli kropkowanych łososiowatych. Zwróćmy im wolność po pięknej walce niech ucieszą nas albo innego prawdziwego wędkarza po raz kolejny. Niedługo ukażę się jeszcze dwa moje artykuły o pstrągach na wiosne i w lecie, już szczerze zapraszam do czytania.

 

alt

 

 

Pozdrawiam DAWID marfish.pl

You have no rights to post comments

Nie jesteś zalogowany.

Terminy Live

Kanał Marfish.pl - wędkarstwo i przygoda

After Marfish - 13. 08.2018 r.

Hangout - zawieszone.  

Live z nad wody - zawieszone....

Zazwyczaj godzina 20:00

Terminy mogą się zmienić.

ecyprinus2

Wsparcie

Jeśli uważasz, że to co robi autor jest przydatne, możesz go dobrowolnie wesprzeć.

PayPal.Me/MarekMalman

Logowanie

Kto jest On Line

Odwiedza nas 318 gości oraz 0 użytkowników.

Legendy polskie

Legendy polskie

Wiedźmin

Wiedźmin

Grodziska Pirissani

Wczesnośredniowieczne grodziska plemienia Pirrissani

Baśnie Andersena

Baśnie Andersena

Baśnie Grimm

Baśnie grimm

Strict Standards: Only variables should be assigned by reference in /home/marfish/domains/marfish.pl/public_html/modules/mod_cookiesaccept/mod_cookiesaccept.php on line 24

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Zrozumiałem