„Johnny poszedł na wojnę” Daltona Trumbo to klasyk literatury antywojennej, który buduje swoją siłę na jednym, brutalnie prostym pomyśle – odebraniu bohaterowi wszystkiego poza świadomością. John Bonham, okaleczony w wyniku wybuchu, zostaje zredukowany do „kawałka mięsa z pracującym mózgiem”, a Trumbo konsekwentnie eksploruje, co to oznacza dla ludzkiej psychiki pozbawionej niemal wszystkich kanałów kontaktu ze światem. Warsztatowo najciekawszym zabiegiem jest narracja – strumień świadomości bez interpunkcji w partiach dotyczących teraźniejszości bohatera, kontrastujący z bardziej klasycznie poprowadzonymi retrospekcjami z jego przedwojennego życia. To rozwiązanie dzieli czytelników: część odbiera je jako genialne oddanie chaosu umysłu w izolacji sensorycznej, część jako męczące i utrudniające lekturę. Książka zyskała National Book Award i wywarła wpływ wykraczający poza literaturę – od ekranizacji po utwór „One” Metalliki – co świadczy o sile jej przesłania, nawet jeśli fabularna wiarygodność długotrwałej deprywacji sensorycznej bywa dyskusyjna z medycznego punktu widzenia. Mimo trudnej formy, to pozycja, która trwale zmienia sposób myślenia o koszcie wojny. Solidne 9/10 – książka, której przesłanie jest ważniejsze niż jej niedoskonałości formalne.
O książce: Pełna grozy i bólu powieść. Niezwykłe, żywe doświadczenie dla każdego, kto po nią sięgnie. John Bonham jest młodym człowiekiem, który jako ochotnik zaciąga się do wojska, aby walczyć za demokrację podczas Wielkiej Wojny. Zostaje ciężko okaleczony – traci twarz, ręce, nogi i większość zmysłów. Johnny poszedł na wojnę to wstrząsająca antywojenna historia, na podstawie której powstał kultowy film pod tym samym tytułem. Książka zebrała szereg prestiżowych nagród, w tym National Book Award.
Pełna recenzja wideo na kanale skrajnieskończony: https://youtu.be/Xq_Mn9ma79A