Share this post on:

Pokonać mur. Wspomnienia autorstwa Marina Abramović to autobiografia, która wymyka się klasycznym ramom wspomnień artystycznych. To jednocześnie opowieść o sztuce, traumie, przekraczaniu granic własnego ciała i nieustannym poszukiwaniu wolności. Książka nie jest jednak skierowana wyłącznie do miłośników performansu – to przede wszystkim intensywna historia kobiety próbującej zrozumieć samą siebie.

Abramović prowadzi czytelnika przez dzieciństwo w komunistycznej Jugosławii, naznaczone surowym wychowaniem i chłodem emocjonalnym matki. Już te fragmenty budują psychologiczny fundament całej opowieści. Widać wyraźnie, że późniejsze artystyczne eksperymenty, balansujące między bólem, wytrzymałością a duchowym oczyszczeniem, nie były wyłącznie prowokacją, lecz próbą oswojenia własnych doświadczeń i lęków.

Największą siłą książki jest jej szczerość. Abramović nie kreuje się na nieomylną ikonę sztuki współczesnej. Pisze o swoich obsesjach, toksycznych relacjach, samotności i emocjonalnych kosztach życia podporządkowanego sztuce. Szczególnie poruszające są fragmenty dotyczące jej wieloletniego związku z Ulayem, artystycznym partnerem i życiową miłością. Historia ich rozstania na Wielkim Murze Chińskim ma w sobie niemal symboliczny, filmowy wymiar. Dużym atutem autobiografii jest także sposób, w jaki autorka tłumaczy własną sztukę. Performance, często odbierany jako niezrozumiały lub pretensjonalny, nabiera tutaj głębszego sensu. Czytelnik zaczyna rozumieć, że dla Abramović ciało stało się narzędziem komunikacji – miejscem zapisu emocji, pamięci i cierpienia. Nawet najbardziej kontrowersyjne działania artystki po poznaniu kontekstu wydają się bardziej ludzkie niż skandaliczne. Wielu czytelników podkreślało, że książka zmieniła ich spojrzenie na sztukę performansu.

Styl narracji jest prosty i bardzo bezpośredni. Nie ma tu przesadnego intelektualizowania ani akademickiego tonu. Dzięki temu książkę czyta się momentami jak powieść drogi, pełną ekscentrycznych postaci, duchowych poszukiwań, podróży i emocjonalnych kryzysów. Pojawia się też zaskakująco dużo humoru oraz dystansu do samej siebie, co dobrze równoważy cięższe fragmenty.

Nie jest to jednak lektura idealna. W niektórych momentach autobiografia bywa chaotyczna, a część opisów performansów może nużyć osoby niezainteresowane sztuką współczesną. Abramović ma też tendencję do mitologizowania własnej osoby. Chwilami trudno oddzielić autentyczność od świadomie budowanej legendy artystki.

Mimo tych wad „Pokonać mur. Wspomnienia” pozostaje książką fascynującą. To autobiografia o cenie wolności, o samotności artysty i o przekraczaniu granic zarówno fizycznych, jak i psychicznych. Nawet jeśli ktoś nie podziela zachwytu nad twórczością Abramović, trudno odmówić jej odwagi i konsekwencji. To jedna z tych książek, które bardziej się przeżywa, niż tylko czyta.